Zdrowie bez glutenu
Bożena Przyjemska BLOG

Niebezpieczne zboża

11 February 2018Wpływ glutenu na układ nerwowy i pracę mózgu.

Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że nadmierne pobudzenie, agresywne zachowania, psychiczne cierpienia, jak depresje niemające sobie równych i często prowadzące do samobójstw, migrenowe bóle głowy, które dezorganizują nam życie, epilepsja, nadpobudliwość i wiele innych, są spowodowane nadwrażliwością na gluten.
Układ nerwowy, ze swoim centrum zarządzania mózgiem, jest wspaniałym, skomplikowanym i niezbadanym do końca organem. Tysiące kilometrów połączeń delikatnych jak pajęczyna, od których zależy nasza świadomość bycia, czucia i komunikacji z otoczeniem wewnętrznym i zewnętrznym. Układ nerwowy jest też niesłychanie wrażliwy i pierwszy odbiera zmiany na lepsze i gorsze.
Trochę historii
Kiedy nieznane były jeszcze mechanizmy powodujące celiakię, czyli chorobę trzewną, okresowe głodówki likwidowały uporczywe objawy gastryczne i powodowały poprawę zdrowia. Wstrzymanie się od jedzenia poprawiało sen, ustępowała depresja, znacznie poprawiał się stan psychiczny. Wiele przykładów pokazuje, że dieta ma kluczowy wpływ na zdrowie psychiczne. W starożytnej Grecji choroby psychiczne były leczone z dobrym skutkiem głodówką. W czasie II wojny światowej zachorowalność na schizofrenię w Europie zmniejszyła się drastycznie z powodu głodu i niskiego spożycia glutenu. W tym zespole objawów psychicznych opiaty, które występują w glutenie stymulują zmiany zachowania i halucynacje wzrokowe i słuchowe.
Grupa naukowców oddziałów neurologii, gastrologii i histopatologii z Royal Hallamshire Hospital w Sheffield w Anglii udowodniła, że gluten jest białkiem powodującym bardzo wiele chorób neurologicznych. U 50% dużej grupy badanych pacjentów z problemami neurologicznymi i psychicznymi stwierdzono przeciwciała przeciw gliadynie. Należy przypuszczać, że druga połowa pacjentów była nadwrażliwa na gluten.
Szeroki zasięg problemów neurologicznych spowodowanych nadwrażliwością na gluten.
Jaką wartość ma twoje życie, jeżeli masz epilepsję i częste jej napady? Jeśli masz padaczkę w różnej formie, której ataki nie dadzą się przewidzieć i codziennie tracisz pamięć czy tracisz zdolność chodzenia? Masz ciągłe halucynacje, przestajesz panować nad rzeczywistością, masz częste migreny, które dezorganizują twoje życie i zaburzenia równowagi a wszystko leci ci z rąk. Te i wiele innych objawów, które przez medycynę dostały odpowiednie nazwy, mają wspólny mianownik – mogą być one negatywnymi reakcjami i protestem naszego układu nerwowego na gluten.
Bardzo wiele dysfunkcji mózgu związanych jest z występowaniem u pacjentów celiakii albo nietolerancji na gluten. Są to:
– ataxia objawiająca się zawrotami głowy, zaburzeniami równowagi, niezdarnością,
– neuropatia nerwów obwodowych i inne problemy neurologiczne o nieznanej etiologii.
Wszystkie choroby psychiczne, w jakimś stopniu powiązane są z nadwrażliwością na gluten. Dlatego wczesna diagnoza problemów autoimmunologicznych związanych z nietolerancją glutenu ma wielkie znaczenie zapobiegawcze.
Problemy psychiczne jak depresje, autyzm, zakłócenia w przewodzeniu nerwowym, nadpobudliwość mają też powiązania z nietolerancją glutenu. Genetyczne skłonności mają pewne znaczenie w chorobach mózgu i układu nerwowego, ale czynnikiem uruchamiającym je bardzo często jest gluten.
Wpływ glutenu na stany psychiczne, zmiany nastroju i zachowania
Różnego rodzaju zachowania związane z uszkodzeniem mózgu i układu nerwowego mają dużo cech wspólnych z zachowaniami osób cierpiących z powodu celiakii lub nietolerancji glutenu.We wczesnych doniesieniach na temat wpływu glutenu na organizm badacze informują o charakterystycznych formach zachowania u dzieci z nietolerancją na gluten, są to: wybuchowy temperament, nadpobudliwość, podenerwowanie, drażliwość, kapryśność, agresywność, napady złości. Częstym objawem towarzyszącym celiakii lub nietolerancji na gluten jest depresja i inne zaburzenia psychiczne. Peptydy pochodzące z glutenu mają też swój udział w schizofrenii, epilepsji i chorobach naczyń. Wymienione choroby często są powiązane z celiakią. Peptydy te dostają się z krwią do mózgu, powodując problemy ze skupieniem, nadaktywność i zaburzenia osobowości.

Kłopoty z koncentracją
Problemy z koncentracją uwagi to dość powszechna przypadłość w różnych grupach wiekowych. Każdy zna taki stan umysłu, kiedy trudno skupić się na nauce, pisaniu albo czytaniu książki. Rozprasza nas hałas za oknem, muzyka w tle albo włączony telewizor. Próbujemy usilnie wracać do tematu, ale nasze myśli błądzą gdzieś daleko i najlepiej wtedy zająć się czymś innym. Z czego wynikają problemy w zakresie koncentracji uwagi? Jak działa uwaga u dzieci? Jak poprawić efekty uczenia się? Jak usprawnić umiejętność skupienia się? Czy zasoby uwagi mogą się skurczyć? Dlaczego ludzie się dekoncentrują? Te i inne pytania nurtują ludzi, którzy mają z tym kłopoty. Dieta ma kluczowe znaczenie w pracy naszego mózgu i jego odżywiania. Żeby to zobrazować posłużę się przykładem. Kilka lat temu zajmowałam się dziesięcioletnią dziewczynką, której rodzice szukali pomocy, córka bowiem w krótkim czasie bardzo się zmieniła. Zaczęło się od kłopotów w szkole i braku koncentracji, agresywnych zachowań w stosunku do rodziców, wycofania się z kontaktów z koleżankami. Matka dziewczynki zauważyła też dziwne białe plamy na skórze córki. Chociaż oprócz wymienionych objawów nie było żadnych sygnałów z przewodu pokarmowego zaczęłyśmy od wyłączenia z jadłospisu produktów najczęściej alergizujących takich jak zboża i mleko. Po kilkumiesięcznej diecie bezglutenowej i bezmlecznej zachowanie i koncentracja dziecka bardzo się poprawiły. Poprawiły się relacje między rodzicami a córką, stała się ona bardziej otwarta. Zniknęły wybuchy agresji. Poprawił się wygląd skóry. Według dr. Jamesa Braly`ego i Rona Hogana 70 % dzieci z celiakią wykazuje zaburzenia w EEG takie same jak u osób z zaburzeniami równowagi. Najnowsze badania wykazały, że alergie i nietolerancje pokarmowe w tym gluten i kazeina są przyczyną zaburzeń fal mózgowych, a co za tym idzie zmiany zachowań, koncentracji czy innych zaburzeń neurologicznych. Te same badania przeprowadzone po roku diety bezglutenowej wykazały, że fale mózgowe wróciły do normy, wszystkie objawy cofnęły się.Z zaburzeniami koncentracji wiążą się kłopoty z nauką. Autorzy wspominają o dysleksji i wpływie diety na poprawę zdolności przyswajania materiału. Wiem coś na ten temat sama, bowiem jestem dyslektykiem. Moja dysleksja wprawdzie, nazwana dysortografią, polega w wielkim skrócie na niemożności nauczenia się ortografii i interpunkcji oraz przestawianiu liter. Badania prowadzone nad dysleksją wykazały, że zaliczyć ją można do spektrum autystycznego. Jest to dysfunkcja układu nerwowego. Dyslektycy wykazują pewne cechy wspólne z autyzmem, które ja teraz widzę u siebie po przeczytaniu wielu książek napisanych przez autystów. Jak wspomniałam we wstępie na diecie bezmięsnej i bezmlecznej jestem dwadzieścia dwa lata, bezglutenowej dziesięć lat. Czy poprawiła mi się koncentracja i zdolność przyswajania materiału? Pewnie tak, bo w innym wypadku nie mogłabym zebrać materiałów pochodzących z anglojęzycznych źródeł do napisania tej książki.
Ataksja
Pacjent lat 34 zgłosił się do mnie z całą listą dolegliwości. Kiedy wszedł do gabinetu kilka razy się zatoczył. Wydawało się, że wyszedł z libacji mocno zakrapianej alkoholem. Od dziesięciu lat prześladowała go dolegliwość zwana ataksją. Jego życie było pasmem udręki. Patrzono na niego jak na pijanego, odsuwano się od niego, kiedy się przewrócił, co zdarzało się dosyć często, nie mógł liczyć na pomoc. Wszystko wypadało mu z rąk. Nie mógł wejść w żaden związek, był samotny, nieszczęśliwy i cierpiący. Dla wyjaśnienia jednostki chorobowej posłużyłam się informacjami z Internetu, a oto one:
„Ataksja – niezborność ruchów, zespół objawów określających zaburzenia koordynacji ruchowej ciała. Stanowi jedną z manifestacji wielu chorób centralnego układu nerwowego. Jej istota polega na nieprawidłowym współdziałaniu mięśni agonistów i antagonistów w zakresie ich synchronii i regulacji napięcia mięśniowego. Ataksja przejawiać się może nieprawidłowościami chodu (chód chwiejny, na szerszej podstawie), niezgrabnością ruchów kończyn górnych, szczególnie przy próbie wykonania określonych czynności oraz zaburzeniami wykonywania szybkich ruchów naprzemiennych.
Ataksja może być skutkiem:
– uszkodzenia głównego narządu koordynacji ruchowej − móżdżku,
– połączeń móżdżku z rdzeniem, ośrodkami podkorowymi i korowymi mózgowia (konary móżdżku),
– uszkodzenia płatów czołowych,
– uszkodzenia sznurów tylnych rdzenia kręgowego, przenoszących wrażenia czucia głębokiego i wibracji.
Ataksja może być spowodowana przez choroby wrodzone (np. ataksja Friedreicha, Zespół Retta, ataksja rdzeniowo-móżdżkowa), infekcje wirusowe (np. różyczka, zapalenie mózgu o innej etiologii), nabyte zmiany ogniskowe w obrębie centralnego układu nerwowego i rdzenia kręgowego (np. ropień, udar, guz mózgu), choroby zwyrodnieniowe (choroba Creutzfeldta-Jakoba (CJD), zespół Gerstmanna-Strausslera-Scheinkera (GSS), zwyrodnienie wieloukładowe (MSA), zanik jądra zębatego, jądra czerwiennego, gałki bladej i jądra niskowzgórzowego (DRPLA) lub substancje toksyczne, jak np. alkohol lub substancje psychoaktywne, leki, metale ciężkie”.

W tej obszernej informacji nie znalazłam ani jednego słowa na temat ataksji zwanej w medycynie idiopatycznej, czyli o nieznanej przyczynie. W piśmiennictwie medycznym i takich poważnych periodykach jak Lancet od wielu lat publikowane są artykuły na temat (The Lancet, Volume 352, Issue 9140, strony 1582-1585, 14 listopada 1998) wpływu glutenu na układ nerwowy a w tym konkretnym przypadku na ataksję.
W tym samym piśmie znalazłam kolejne artykuły, drukowane w listopadzie 2003 roku i lipcu 2010, mówiące o wpływie glutenu na ataksję (dane i oryginalny artykuł znaleźć można w bibliografii). Badania opublikowane w Journal of Neurology, Neurosurgery and Psychiatry już w 2003 roku potwierdziły, że dieta bezglutenowa zminimalizowała objawy ataksji i miała wpływ na ograniczenie produkcji przeciwciał antyglutenowych po roku stosowania.
A powracając do opisanego przypadku, pacjent po zastosowaniu diety bezglutenowej, odzyskał równowagą i radość życia. Wrócił do pracy, poznał dziewczynę, założył rodzinę. Historia ta ma szczęśliwe zakończenie. Czy trzeba było aż tak długo czekać, czy nie powinno się zaczynać od zmiany diety i jeżeli ta nie pomoże szukać innej przyczyny?

Stwardnienie boczne zanikowe
American Journal Neuroradiology R Am J Neuroradiol 31:880–81, Maj 2010 opublikował artykuł opisujący przypadek trzydziestodwuletniego pacjenta, który zgłosił się do lekarza z objawami neurologicznymi. Od roku miał zaburzenia równowagi, biegunkę 3-4 razy dziennie schudł 27,5 kilo. Jego niepokój wzbudziły nasilające się objawy, pogorszenie sprawności fizycznej, słabość, drżenie kończyn i kłopoty z chodzeniem. Badanie wykazało osłabioną siłę mięśniową w prawej kończynie, przykurcz palców i opadanie prawej stopy. Zlecony rezonans magnetyczny mózgu wykazał zmiany wskazujące na stwardnienie boczne zanikowe (SLA). Stwierdzono też ataksję. Ponieważ pacjent miał też objawy ze strony przewodu pokarmowego mogące świadczyć o celiakii wykonano testy na przeciwciała. Test okazał się dodatni. Zastosowano dietę bezglutenową. Po dwóch latach diety pacjent był zupełnie zdrowy. Wycofały się objawy neurologiczne, zniknęły zmiany w mózgu.
Wprawdzie jedna jaskółka nie czyni wiosny, ale w wypadku diagnozy równającej się dla młodego człowieka wyrokowi śmierci albo ciężkim kalectwem, warto zastosować dietą bezglutenową.

Stwardnienie boczne zanikowe (Sclerosis lateralis amyotrophica) Lou Gehrig (1903-1941)
Stwardnienie zanikowe boczne (choroba Charcota, choroba Lou Gehriga, choroba neuronu ruchowego, łac. sclerosis lateralis amyotrophica SLA [ang. amyotrophic lateral sclerosis, ALS] – nieuleczalna postępująca choroba neurodegeneracyjna, która prowadzi do niszczenia komórek rogów przednich rdzenia kręgowego, jąder nerwów czaszkowych rdzenia przedłużonego oraz neuronów drogi piramidowej, czyli wybiórczego uszkodzenia obwodowego (dolnego) i ośrodkowego (górnego) neuronu ruchowego.
Chorobę jako pierwszy opisał Jean-Martin Charcot (1825–1893) wraz z Alexisem Joffroyem (1844–1908). Powszechna w użyciu jest inna nazwa choroby – choroba Lou Gehriga – upamiętniająca słynnego amerykańskiego bejsbolistę Henry’ego Louisa (Lou) Gehriga, który zmarł na ALS w 1941 roku.
Pojawia się głównie w 6. i 7. dekadzie życia, częściej u mężczyzn.
Etiologia tego rzadkiego schorzenia nie jest do końca poznana.
Pierwszymi objawami są zaniki mięśniowe dotyczące mięśni krótkich rąk, spastyczny niedowład kończyn dolnych oraz niekiedy cechy zespołu opuszkowego. W dalszym przebiegu pojawiają się zaniki kolejnych grup mięśniowych z charakterystycznymi drżeniami pęczkowymi oraz progresją objawów spastycznych. U pacjentów w toku rozwoju choroby dochodzi do powolnego, ale systematycznego, pogarszania się sprawności ruchowej, a w późniejszych etapach do całkowitego paraliżu i ostatecznie śmierci poprzez zatrzymanie pracy mięśni oddechowych. Ogólnie przyjmuje się, że ALS prowadzi do śmierci w przeciągu 3-5 lat; najczęściej śmierć z powodu ALS następuje wskutek niewydolności oddechowej (paraliż mięśni oddechowych). Poza nielicznymi przypadkami ALS nie dotyka sfery intelektualnej człowieka, przykładem może być astrofizyk, prof. Stephen Hawking, który walczy z chorobą od ponad 40 lat oraz amerykański gitarzysta Jason Becker, który podczas choroby wydał dwie płyty, walcząc z chorobą od dwudziestego roku życia. Stwardnienie rozsiane W ciepły, słoneczny wrześniowy poranek pod oknami naszego torontońskiego mieszkania od rana było gwarno i kolorowo. Przechodziły szybkim marszem duże grupy kolorowo ubranych ludzi z plakatami i chorągiewkami. Był to jeden z marszów odbywających się w Toronto na rzecz badań naukowych, ten dotyczył stwardnienia rozsianego. Mam jeszcze żywo w pamięci młodego kierowcę chorego na stwardnienie rozsiane, którego przywoziła na wózku na terapię matka, kiedy jeszcze mieszkałam w Polsce. Wtedy nie wiedziałam, jak olbrzymią niszczącą siłą są nietolerancje pokarmowe i jaką rolę odgrywa gluten i kazeina. Stwardnienie rozsiane, jak podaje Mała Encyklopedia Medyczna, „jest jedną z najczęstszych chorób ośrodkowego układu nerwowego, cechuje się zwykle przebiegiem przewlekłym i powoli postępującym. Jej podłożem anatomopatologicznym jest rozpad prawidłowo ukształtowanej osłonki rdzennej (mielinowej), czyli demielinizacja występująca w postaci licznych rozsianych ognisk w mózgu i rdzeniu”. Kliniczne objawy tej choroby wiążą się ściśle z rozmieszczeniem tych ognisk.
W literaturze medycznej można znaleźć stwierdzenie, że stwardnienie rozsiane jest chorobą o nieznanej etiologii, czyli przyczyna jest nieznana a przebieg i objawy trudne do przewidzenia. Żadna ze znanych w medycynie akademickiej metoda nie jest skuteczna. Dziś już wiadomo, że tak jak m.in. przewlekły gościec stawowy i nowotwory, stwardnienie rozsiane jest chorobą autoimmunologiczną. Częstotliwość jej występowania wzrasta. Jej przyczyn należy szukać w jelitach, których praca warunkuje kondycję naszego organizmu. Przez uszkodzony układ pokarmowy mikroorganizmy i trujące związki mogą przedostać się do układu limfatycznego i być przyczyną wielu chorób.
W stwardnieniu rozsianym uszkodzeniu ulega najpierw osłonka mielinowa włókien nerwowych, która nie może się odbudować z braku nienasyconych kwasów tłuszczowych. Zakłóceniu ulega też przyswajanie składników pokarmowych, powstają niedobory, które wpływają na ogólny stan zdrowia. Błona śluzowa jelit jest bardzo delikatna i łatwa do uszkodzenia. Przy nieodpowiednim odżywianiu, a także za sprawą alergenów, które powodują ciągłe uszkodzenia, organizm nie jest w stanie odtworzyć zdrowej błony śluzowej. Ponieważ jej budowa jest nieprawidłowa, staje się ona przepuszczalna i dochodzi do tzw. objawu nieszczelnych jelit (liki gut syndrom).
Dr C. Kousmine, francuski neurolog od trzydziestu już lat z bardzo dobrym skutkiem leczy pacjentów ze stwardnieniem rozsianym. Twierdzi, że jest ono wynikiem zatrucia pochodzenia jelitowego, spowodowanego rozlicznymi czynnikami bakteryjnymi, wirusowymi lub chemicznymi, tak poważnymi, że nie mogą one być zneutralizowane przez naturalne mechanizmy obronne. Gromadzenie się toksyn przebiega nieregularnie co, wg francuskiej neurolog, tłumaczy nieprzewidywalne w czasie nawroty. Leczenie proponowane przez medycynę akademicką skupia się na systemie nerwowym, czyli jest leczeniem objawowym. Podawane leki zmniejszają lub ograniczają stany zapalne, mogą też działać łagodząco i uśmierzająco, mają one bardzo dużo różnych działań ubocznych.
Leczenie, które stosuje medycyna naturalna oparte jest na dotarciu do przyczyny choroby i usunięcie jej. Z jednej strony należy usunąć szkodliwe substancje zalegające w jelitach i doprowadzić do ich wyleczenia, a z drugiej strony uzupełnić niedobory niezbędnych kwasów tłuszczowych, witamin i suplementów, powstałe na skutek złego przyswajania. Dr Kousmine rozpoczyna leczenie stwardnienia rozsianego od stosowania lewatyw oczyszczających (rumiankowych – 1,5 l) co wieczór, przez 8-15 dni. Do tak oczyszczonego jelita proponuje ona wprowadzanie przy pomocy gruszki niemowlęcej 60 ml (4 łyżki stołowe) letniego oleju lnianego wyciskanego na zimno. Olej ten zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe biologicznie czynne. Jest on dobrze wchłaniany przez śluzówkę jelita grubego i pozwala na szybkie uzupełnienie braków witaminy F,
Według dr. Jamesa Braly`ego i innych źródeł nadwrażliwość na gluten jest przyczyną niszczenia osłonek mielinowych przez własny układ immunologiczny.
Roger MacDougall brytyjski dramaturg w roku 1950 zachorował na stwardnienie rozsiane. Prowadząc własne poszukiwania trafił na książkę dr. Lloyda Rosenvolda dotyczącą diety bezglutenowej i bezmlecznej. Po jej zastosowaniu wszystkie objawy cofnęły się bezpowrotnie.
Piątego października 1974 roku na stronie 831 w periodyku medycznym Lancet dr Norman A. Mathesons opublikował artykuł na temat roli diety w MS, dając przykład Rogera MacDougalla. Według dr. Joe Murray`a z Uniwersytetu Iowa jest możliwe, że stwardnienie rozsiane jest konsekwencją niezdiagnozowanej celiakii. U 5% pacjentów z celiakią występuje uszkodzenie układu nerwowego i objawy z tym związane, poczynając od drętwienia stóp do dezorientacji, kłopotów z pamięcią, zawrotów głowy, zaburzeń równowagi, zakłócenia widzenia.Lancet prestiżowy miesięcznik opublikował w maju i czerwcu 1978 roku dwa artykuły na temat powiązań zaburzenia przyswajania ze stwardnieniem rozsianym. Jeżeli nawet u pacjentów ze stwardnieniem rozsianym nie ma przeciwciał świadczących o celiakii wystarczy zwykła nietolerancja, żeby zrobić spustoszenie w organizmie. Zastosowanie diety bezglutenowe zawsze pomaga w szybszym dojściu do zdrowia. Padaczka                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                          Padaczka (epilepsja) ¬ charakteryzuje się napadami, które są skutkiem patologicznych wyładowań bioelektrycznych w komórkach nerwowych mózgu. Między neuronami, czyli komórkami nerwowymi poprzez synapsy (połączenia) bezustannie krążą impulsy elektryczne. Dzięki nim możliwa jest ciągła wymiana informacji. Kiedy neurony z jakiegoś powodu są nadmiernie pobudzone, dochodzi do zakłóceń w przekazywaniu impulsów elektrycznych. Następują wyładowania w pewnym obszarze lub obejmujące cały mózg. Wynikiem tych zakłóceń jest właśnie epilepsja. Najczęstszym obszarem pobudzenia jest płat skroniowy i czołowy. Bardzo rzadko ośrodki epilepsji obserwuje się w płacie ciemieniowym i potylicznym. Obszar mózgu stanowiący źródło wyładowań padaczkowych nazywamy ogniskiem padaczkorodnym.Typowy napad toniczno-kloniczny (grand mal) trwa zazwyczaj ok. trzy minuty . Chory traci przytomność, przewraca się, a jego ciałem wstrząsają drgawki, prawie zawsze połączone ze ślinotokiem. Czasem występuje zaburzenie funkcji zwieraczy. Napady małe (petit mal) występują zazwyczaj u dzieci i charakteryzują się krótkotrwałymi epizodami zaburzeń świadomości bez utraty przytomności: dziecko jakby na chwilę zamiera, po czym podejmuje przerwaną czynność. Napady miokloniczne – bez utraty przytomności – dochodzi do kilku silnych drgawek niektórych grup mięśniowych.Napady atoniczne, gdzie chory pada nagle, jakby ugięły się pod nim nogi i traci przytomność na kilka minut. Niektóre napady mogą przebiegać prawie niezauważalnie. Chory nie upada, może zapatrzeć się w jeden punkt, utracić na chwilę świadomość, nie reagować na pytania. Może wykonywać nieznaczne ruchy kończyn, a czasem tylko skrzywić wargi, mrugać powiekami itp. Najgroźniejszą odmianą choroby jest stan padaczkowy. Napady są bardzo długie (10 minut lub dłużej), następują po sobie, a chory nie odzyskuje między nimi świadomości. Na epilepsję choruje w Polsce ok. 400 tys. osób, czyli ok. 1% populacji. Choroba zazwyczaj zaczyna się w dzieciństwie lub wieku szkolnym i nie ma różnic w zachorowalności chłopców i dziewcząt. Epilepsja, mimo że znana i opisywana od wieków, nadal kryje przed naukowcami wiele tajemnic. W zasadzie u ok. 60-75% chorych nie potrafimy określić przyczyn padaczki.                                                                                                                                                                                                                                                                                              Gluten może być przyczyną padaczki                                                                                                                                                                                                                                                                                                Napady padaczki są kontrolowane lekami, ale 30% pacjentów na leki nie reaguje. Pierwsze doniesienia o alergicznym podłożu padaczki pochodzą z 1914 roku. Od 1980 roku pojawiają się badania na temat ścisłego powiązania padaczki, migrenowych bólów głowy, ognisk zwapnienia w mózgu, zaburzeń krążenia mózgowego z celiakią. Badania prowadzone przez Nuffield Department of Clinical Neurosciences, University w Oksfordzie, John Radcliffe Hospital, United Kingdom zaliczyły padaczkę do wielkiej listy chorób autoimmunologicznych. Przyczyną napadów padaczkowych zwłaszcza tych o nieznanej etiologii może być alergia albo nadwrażliwość na gluten i kazeinę. W książce dr Vikki Petersen „The Gluten Effect” znalazłam opis ciekawych badań. U 171 pacjentów cierpiących z powodu padaczki i ognisk zwapnienia w mózgu, znaleziono przeciwciała przeciw glutenowi w płynie mózgowo-rdzeniowym. U 80% badanych pacjentów ataki padaczki albo zniknęły albo znacznie się zmniejszyły po zastosowaniu diety bezglutenowej.
Dr Alessio Fasano, dyrektor Centrum Badania Celiakii i inni badacze obserwowali u osób z celiakią różnorodne objawy neurologiczne z epilepsją włącznie charakterystyczną dla występowania ognisk zwapnień w części potylicznej.
Szpital w Toronto (Hospital for Sick Children) prowadzi leczenie dietetyczne dzieci z padaczką, która nie reaguje na leki dietą ketogeniczną.
Dieta ta polega na wyeliminowaniu glutenu i wszystkich węglowodanów. Posiłki muszą się składać tylko z białek i tłuszczów. Taki sposób żywienia prowadzi do ketozy – stanu, w którym organizm, jako źródła energii używa wyłącznie własnych tłuszczów zapasowych. Wymaga to dyscypliny, bo nie wolno jeść produktów, które zawierają choć odrobinę węglowodanów. U dzieci prowadzonych tą dietą ustają kompletnie ataki padaczki Schizofrenia Schizofrenia jest w ogólniejszym pojęciu zaburzeniem psychotycznym. Podczas psychozy dochodzi do zmiany myślenia, odczuwania i zachowania człowieka, podporządkowanego objawom psychotycznym. Krótkotrwałą psychozę niespowodowaną używkami, narkotykami, otępieniem czy urazem mózgu nazywamy zespołem paranoidalnym lub (wg klasyfikacji ICD-10) ostrymi i przemijającymi zaburzeniami psychotycznymi. Najczęstszymi objawami psychotycznymi są omamy – słyszenie głosów czy rozmów, często odczuwanych jako negatywne, ośmieszające czy namawiające do czegoś i urojenia – utrwalone przekonania o treści nieprawdziwej czy wręcz dziwacznej, odnoszącej się do samego siebie lub do otoczenia. Myślenie osoby jest utrudnione, co wyraża się w rozkojarzeniu, pozornej logiczności wypowiedzi. Często występuje poczucie zagrożenia, zmienność emocji, wzburzenie. Zachowanie może stać się znacząco odmienne lub niezrozumiałe, czasem dziwaczne. Schizofrenia nie jest chorobą dziedziczną. Czynnik dziedziczny odgrywa rolę w zachorowaniu na schizofrenię, ale nie jest jedyny; schizofrenia jest chorobą wieloczynnikową. Statystycznie ryzyko zachorowania jest tym większe, im większe jest pokrewieństwo z osobą chorą. Gdy choruje jedno z rodziców, ryzyko zachorowania dziecka wynosi 17%. Gdy choruje obydwoje rodziców – 46%. Ryzyko zachorowania w populacji ogólnej wynosi 1%. Na to, czy ujawni się czynnik dziedziczny i w jakim okresie życia, wpływają inne czynniki. Niektóre z nich – uszkodzenie okołoporodowe, zakażenia wirusowe w czasie ciąży – są rozważane jako samodzielne czynniki etiologiczne schizofrenii. Leczenia nie powinno się przerywać bez konsultacji z psychiatrą – zbyt krótkie leczenie wiąże się z ryzykiem nawrotu objawów. Długość leczenia lekarz ustala w zależności od całego obrazu chorobowego, a więc indywidualnie. Jest to definicja pochodząca ze strony internetowej dr Danuty Buczyńskiej, specjalisty psychiatrii. Innego zdania na ten temat był nieżyjący już psychiatra, ojciec medycyny molekularnej dr Abram Hoffer, który wraz z dr. Jamesem Stephenem w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku, prowadził badania nad niedoborami witamin w szczególności niacyny witaminy B3 (kwasu nikotynowego) u ludzi dotkniętych schizofrenią, w szpitalu psychiatrycznym w kanadyjskiej prowincji Saskatchewan. Przez całe swoje długie życie pomagał ludziom dotkniętym chorobami psychicznymi osiągnąć zdrowie i status społeczny. W klinice, którą w chwili obecnej prowadzi jego syn, stosuje się przede wszystkim dietę bezglutenową i bezmleczną i uzupełnia się niedobory w organizmie, które często wynikają ze złego przyswajania spowodowanego niewydolnością jelit. W ten sposób zapewnione zostaje optymalne funkcjonowanie organizmu, który chwilowo utracił stan naturalnej równowagi.
Rola glutenu w schizofrenii
Doktor F. Dohan jest uważany za pioniera badań nad wpływem diety na choroby psychiczne. Prowadził on badania w Filadelfijskim Centrum Badawczym nad wpływem diety na schizofrenię. Doszedł on do wniosku, że większość schizofreników ma celiakię i osoby mające celiakię mają większe szanse zachorować na schizofrenię. W populacjach, w których w diecie nie występuje gluten, nie ma przypadków zachorowań na tę chorobę. W roku 1972 na łamach Medical Affairs opublikował dwa artykuły na temat wpływu diety bezglutenowej i bezmlecznej na choroby układu nerwowego i psychiczne. Dr J. Braly i R Hogen w książce „Dangerous Grains” opisują przypadek trzydziestotrzyletniego pacjenta z objawami schizofrenii. Badania wykazały niedokrwienie płata czołowego, co jest częste w tym typie schorzenia. Pacjent ten miał klasyczne objawy celiakii, co też wykazały testy serologiczne. Po zastosowaniu diety bezglutenowej wszystkie objawy psychiczne cofnęły się, nastąpiła też normalizacja krążenia mózgowego. Odkrycia dr. Dohana mają fundamentalne znaczenie dla neurologii i dają inne spojrzenie na przypuszczalne przyczyny szerokiego spektrum chorób od wylewów krwi do mózgu poczynając przez padaczkę, autyzm, tętniaki do bardzo silnych bólów głowy. Migrenowe bóle głowy są związane z celiakią i nietolerancją na gluten i kazeinę.
W swojej praktyce miałam wiele przypadków ustąpienia objawów neurologicznych po zastosowaniu diety eliminacyjnej pozbawionej glutenu i kazeiny. Bardzo spektakularny przypadek pacjenta trzydziestoczteroletniego, u którego objawy ciężkich migren trwających od kilku lat, powtarzających się kilka razy w tygodniu minęły bezpowrotnie już po pierwszym tygodniu diety bezglutenowej i bezmlecznej.
Nie jest przypadkiem, że na migrenę zaleca się ergotaminę – lek, który wytwarzany jest z pleśni zbóż.
LSD silnie halucynogenny narkotyk jest też produkowany z pleśni rosnącej na zbożach, jest wielce prawdopodobne, że podobne peptydy działają na mózg jak w przypadku osób mających halucynacje po zjedzenia pieczywa zawierającego gluten. Byłam świadkiem takiej przemiany, gdzie pacjentka cierpiąca na cyklofrenię na moich oczach po zjedzeniu pizzy zaczęła opowiadać o swojej rodzinie niestworzone historie niepolegające na prawdzie.
Trzeba pamiętać, że schizofrenia jest tylko nazwą objawów, która nic nie wyjaśnia, jest to choroba całego organizmu, który w ten sposób demonstruje swoje niedobory. Twierdzenie, że jest ona dziedziczna jest mydleniem oczu – każdy skutek ma swoją przyczynę i tak jest z chorobami psychicznymi. Nie jest żadnym wyjściem podawanie leków psychotropowych, które mają mnóstwo skutków ubocznych i tak naprawdę nie pomagają. Niektóre z nich są przyczyną nieodwracalnych uszkodzeń układu nerwowego.